W barze siedzi facet i sączy powoli drinka. Nagle podchodzi do niego atrakcyjna kobieta. Gdy barman wlał jej szklankę soku pomarańczowego, facet przy barze odezwa się do niej:
– Świętuję dzisiaj.
– Ja również świętuję – odparła kobieta, stukając szklanką o jego szklankę.
– Co pani świętuje?
– Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę, w końcu dziś ginekolog powiedział mi, że jestem w ciąży.
– Gratuluję! – odrzekł mężczyzna, wznosząc szklankę. – A ja jestem farmerem i od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie chciały jajek znosić, ale od wczoraj wszystko wróciło do normy.
– Jak pan tego dokonał? – pyta kobieta.
– Zamieniłem koguta.
– Co za zbieżność! – odpowiada kobieta.

Oceń dowcip

Naciśnij gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen: 0

Oceń pierwszy