Pewien student mial chrapke na kolezanke z roku, postanowil rozwinac i skonsumowac przelotna znajomosc.
Plan byl nastepujacy:
1. Kolacja z konsumpcją
2. Wbic sie do kolezanki na stancję
3. Konsumpcja własciwa
Jak postanowił tak realizował, zaprosił koleżanke do restauracji ekskluzywnego hotelu, kelner przynosi menu, dziewczyna zaczyna wybierac
4 przystawki, 2 dania główne, jeden z najdroższych szampanów… koles myśli, trudno jakoś przeżyje, odbije sobie na stancji…
Stół ugina sie pod cieżarem przysmakow, panna pałaszuje zaciekle, domawia deser…
Gośc lekko zdegustowany pyta:
– Zawsze tyle jesz???
Panna odpowiada:
– Nie tylko jak mam okres!

Oceń dowcip

Naciśnij gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen: 0

Oceń pierwszy