Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
– Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
– Nooo, to są zwykłe kiwi !
Blondynka:
– To niech mi da Pan 1 kg.
tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie
(w końcu klient nasz pan)
A blondynka:
– A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe ?
Sprzedawca zdziwiony:
– Przecież to są węgierki.
– Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
W tym momencie blondynka pyta:
– A przepraszam, co to jest takie szare ?
A sprzedawca:
– Mak, ****a, ale nie na sprzedaż !

Oceń dowcip

Naciśnij gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen: 0

Oceń pierwszy